Wpisy archiwalne w miesiącu
Marzec, 2026
| Dystans całkowity: | 308.54 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 15:03 |
| Średnia prędkość: | 20.50 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 58.61 km/h |
| Suma podjazdów: | 2032 m |
| Liczba aktywności: | 6 |
| Średnio na aktywność: | 51.42 km i 2h 30m |
| Więcej statystyk | |
Z cyklu gruby na rowerze.
-
DST
86.57km
-
Czas
03:37
-
VAVG
23.94km/h
-
VMAX
58.61km/h
-
Podjazdy
418m
-
Sprzęt Rocky ll
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Poniedziałek, 23 marca 2026 | dodano: 23.03.2026
Z cyklu gruby na rowerze
-
DST
39.45km
-
Czas
02:02
-
VAVG
19.40km/h
-
VMAX
54.46km/h
-
Podjazdy
267m
-
Sprzęt Rocky ll
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Niedziela, 15 marca 2026 | dodano: 16.03.2026
Z cyklu gruby na rowerze
-
DST
36.81km
-
Czas
01:40
-
VAVG
22.09km/h
-
VMAX
40.32km/h
-
Podjazdy
85m
-
Sprzęt Rocky ll
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Niedziela, 15 marca 2026 | dodano: 15.03.2026
Z cyklu gruby na rowerze
-
DST
54.09km
-
Czas
02:28
-
VAVG
21.93km/h
-
VMAX
55.51km/h
-
Podjazdy
396m
-
Sprzęt Rocky ll
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Środa, 11 marca 2026 | dodano: 11.03.2026
Z cyklu gruby na rowerze .Turlanie przed obiadkiem
-
DST
45.27km
-
Czas
03:00
-
VAVG
15.09km/h
-
VMAX
53.71km/h
-
Podjazdy
467m
-
Sprzęt Rocky ll
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Piątek, 6 marca 2026 | dodano: 06.03.2026
Wczoraj szosing a dziś trza było wykorzystać piękną pogodę by przewietrzyć górala. Trasa mieszana z przewagą terenu.
Myszków, Helenówka, Jaworznik, leśniów, Przewidziszowice, Ostrężnik, Złoty Potok, Ostrężnik, Czatachowa, Leśniów, Żarki, Myszków.



Kategoria samotnie
Z cyklu gruby na rowerze. Popołudniowa przejażdżka w ciepłych promieniach słonka.
-
DST
46.35km
-
Czas
02:16
-
VAVG
20.45km/h
-
VMAX
56.16km/h
-
Podjazdy
399m
-
Sprzęt MBK Prolight
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Czwartek, 5 marca 2026 | dodano: 05.03.2026
Dziś drugi w tym roku krótki wypad na rower tym razem szosowo trasa Myszków, Żarki, Łutowiec, Mirów, Bobolice, Zdów, Hucisko, Kotowice, Jaworznik, i przez Helenówkę do domku. Słonko dziś pięknie przyświecało choć chłodny wiaterek też od czasu do czasu dawał mi się we znaki. Co do okolicznych górek, no cóż podjazdy nigdy nie były moją mocną stroną ale jakoś się turlałem z jęzorem w zębatkach.

Kategoria samotnie, Szosowo















