samotnie
| Dystans całkowity: | 4695.02 km (w terenie 673.11 km; 14.34%) |
| Czas w ruchu: | 207:45 |
| Średnia prędkość: | 20.28 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.95 km/h |
| Suma podjazdów: | 6126 m |
| Suma kalorii: | 2458 kcal |
| Liczba aktywności: | 97 |
| Średnio na aktywność: | 48.40 km i 2h 33m |
| Więcej statystyk | |
Przed praca +praca
-
DST
67.78km
-
Czas
03:36
-
VAVG
18.83km/h
-
VMAX
39.77km/h
-
Kalorie 2458kcal
-
Podjazdy
571m
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Słoneczko zapukało dziś do mego okna i tak powiada, wstawaj leniu czas na rower, zwlekłem się z wyra i około 8-ej ruszyłem pokręcić troszkę przed pracą . Trasa mieszana : Złota Góra, Legionów, Ossona, Polana Gąszczyk, Grodzisko Gąszczyk, Mstów, Rajsko, Zawada, Małusy, Turów, Przymiłowice,Olsztyn, Pozarówka, Zawodzie, Korwinów, Słowik, koło Michaśki i przez Stary Raków do domciu. Chwilka odpoczynku obiadek i do pracy.
Kategoria Codzienność, samotnie
Przed pracą i dojazd do pracy.
-
DST
62.26km
-
Czas
03:22
-
VAVG
18.49km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda iście wiosenna więc o 8 rano chyc na rowerek i w drogę, najpierw koło Chuty i wzdłuż rzeki do Słowika dalej Korwinów, Zawodzie tu znów odbijam w Las i porzarówką do Olsztyna mała rundka koło Biakła potem koło zamku i dalej w drogę przez Towarne do Kusiąt i dalej terenem koło Jeźorka Krasawego do Srocka, mam jeszcze zapas czasu więc jadę dalej do Jaskrowa tu odbijam w lewo i dalej jadę wzdłóż Warty do domku.
Kategoria Codzienność, samotnie
Terenów przed pracą + praca.
-
DST
51.73km
-
Czas
02:51
-
VAVG
18.15km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rankiem na mały terenowy wypad potaplać się w błotku trasą: Huta, Guardian,pożarówaka Sokole, Olsztyn, Towarne, Zielona Góra, Prędziszów, Legionów, Koksownia, Złota, i przez Dąbie do domku. A po południu do pracy.
Kategoria Codzienność, samotnie
Pokręcić przed pracą.
-
DST
63.32km
-
Czas
02:47
-
VAVG
22.75km/h
-
VMAX
43.30km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wstałem sobie rano ogarnołem trochę chałupę i około 8:00 ruszyłem pokręcić troszkę przed pracą, dziś kieruję się w stronę Poraja trasa: koło Huty i wzdłuż rzeki do Słowika dalej przez Korwinów do Zawodzie gdzie odbijam w las nim już prościutko do Poraja. Mam jeszcze spory zapas czasu więc jadę dalej wzdłuż Jeziora do Masłońskiego tu małe zakupy i śniadanko po czym dalej czarnym pieszym do Zaborza a z tąd asfaltem do Biskupic jeszcze tylko szybka rundka żółtym pieszym przez Sokole i koło Biakła po czym powrót do domu Terenem koło Skrajnicy i rowerostradom, jeszcze obiadek i do roboty.
Kategoria Codzienność, samotnie
Asfaltowo przed pracą.
-
DST
61.70km
-
Czas
03:19
-
VAVG
3:13min/km
Taka tam asfaltowa pętelka z małymi wariantami terenu trasa w skrócie : Jagielońska,Stradom, Dźbów, Konopisaka, Aleksandria tu mała kawka u znajomych i powrót przez : Blachownie, Łojki, Wyrazów, Stradom, Chwila odpoczynku i do pracy na drugą zmianę.
Kategoria Codzienność, samotnie
Przed pracą + droga do pracy.
-
DST
62.32km
-
Czas
02:57
-
VAVG
21.13km/h
-
VMAX
42.10km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano odwiozłem Agę na pociąg do giżycka następnie hyc na rowerek i w drogę ruszyć troszkę nogą przed pracą trasa w skrucie: Dąbie, Złota Góra, Legionów, Ossona, Brzyszowska, Góra trzech Jaskiń stąd lasem do szosy prowadzącej z Brzyszowa do Olsztyna w Kusiętach skręcam w lewo i przez Turów jadę do Olsztyna tu małe zakupy i dalej bokiem koło Sokolich do drogi Ppoż gdzie chwilka przerwy poczym dalej niebieskim do Zawodzia skąd Przez Korwinów i słowik już prościutko do domku. szyki obiadek i już ciśniem do pracy na drugą zmianę.
Kategoria Codzienność, samotnie
niedzielnie z pechem w tle.
-
DST
67.35km
-
Czas
03:13
-
VAVG
20.94km/h
-
VMAX
42.89km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Słoneczna niedziela więc choć troszkę trzeba by wyskoczyć pokręcić i tak na raty przed południem szybki wypad: Koło huty , Guardian, Kusięta , Olsztyn, Sokole, Drogą P Pożarowa, Zawodzie, Korwinów, Czrnym pieszym do niebieskiego i nim do rowerostrady tu spotykam odpoczywającego Rafika z Piotrkiem i jeszcze jednym kolega dalej juz w ich towarzystwie do czewki przez Kręciwilk i koło michaliny . Po obiedzie znalazłem jeszcze chwilkę by pokręcić po okolicy i w towarzystwie Patryka mocno terenowymi wariantami przełomem Warty do jaskrowa i powrót przez Przeprośną Górkę tu też żywota swego dokonała moja tylna przerzutka przy zmianie przełożenia zaciągło mi łańcuch i zerwałem sprężynę naciągającą wózek szybka przeróbka na singiel speeda i jedziemy dalej na Mirowskiej żegnam się z Patrykiem i skrótami koło As-Polu do Legionów i koło Koksowni powoli czołgam się w stronę domu.
Kategoria samotnie, w towarzystwie
Małe co nieco przed pracą + praca
-
DST
52.11km
-
Czas
02:17
-
VAVG
22.82km/h
-
VMAX
47.36km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Takie tam małe kułeczko przed pracą dla rozruszania mięśni: Koło huty potem wzdłuż rzeki do Słowika dalej Korwinów i czarnym pieszym do żułtego pieszego i mim do Olsztyna dalej już asfaltowo Turów Kusięta i koło huty do domku chwila przerwy i standardowo przez Dąbie do pracy.
Kategoria Codzienność, samotnie
Na dziorgę przed pracą.
-
DST
59.87km
-
Czas
02:51
-
VAVG
21.01km/h
-
VMAX
44.14km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z rana wskoczyłem na rowerek i pokręciłem luźna nogą najpierw kolo huty i koksowni do Legionów następnie przez ossona i Przeprośną Górkę do Mstowa tu koło stodół jadę w stronę sadów na mały szaberek dalej to nowymi nie znanymi ni drogami przez Gąszczyk do Brzyszowa a z tąd już prościutko do Olsztyna szybko koło zamku i dalej w stronę Biakła ty odbijam na żułty pieszy i nim do czarnego czarnym do Korwinowa dalej już prosto przez słowik drogą wzdłuż rzeki i koło michaśki do domu chwila przerwy i do pracy na drugą zmianę.
Kategoria Codzienność, samotnie
Rowerowa sobota
-
DST
124.83km
-
Czas
05:40
-
VAVG
22.03km/h
-
VMAX
50.04km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wolny dzień od pracy trza by ruszyć troszkę nogą, wstałem o 5:00 pokręciłem się po chałupie próbując namówić Agę by wyskoczyła zemną ale nic z tego atom cholery z wyra nie ruszy postanowiłem więc wyskoczyć samemu, trasa w większości terenem : przez Dąbie do Legionów potem przez Złotą Górę terenem aż do TRW tu odbijam do Mirowskiej dalej w lewo Zawodziańską i w prawo w Mączną na końcu wskakuje w teren i trasą wyścigu docieram do Jaskrowa skąd Asfaltem do Mstowa tu znów odbijam w prawo i terenem koło stodół mknę do Małus W i dalej terenem do Tórowa, stąd Asfaltowo przez Przymiłowice kawałek główna do Olsztyna koło zamku i kieruję się szosą w kierunku Sokolich tu na parkingu mały postój na śniadanko i po chwili wracam kawałek by znów wbić się t teren jadę najpierw żółtym do niebieskiego tu odbijam na Zawodzie skąd asfaltem do Korwinowa tu znów w czarny pieszy i nim z powrotem do niebieskiego reszta trasy do domu to już standard koło nastawni, Guardian i terenem koło rzeki do domku chwila przerwy i wraz z Agunią znów na siodełku tym razem jedziemy do Poraja dębcówką i Pomarańczowym zostawiam agą w towarzystwie koleżanek a sam przez Jastrząb niebieskim rowerowym pomykam Gęzyna a z tąd do Koziegłw by obejrzeć mecz naszych orłów piękny mecz po meczyku zarzuciłem małe co nieco na ruszt i znów do Poraja gdzie ugadałem się na spotkanie z kuzynem przy okazji wpadłem skontrolować jak się bawią dziewczyny około 22 ruszam samotnie do domku trasa standardowa żółty pieszy, niebieski rowerowy, Pomarańczowy i znów niebieski , nastawnia ,Guardian koło rzeki i do domku wypocząć choć troszkę bo jutro atakujemy z ekipą do Krakowa.
Kategoria samotnie, Z Agunią









