samotnie
| Dystans całkowity: | 4695.02 km (w terenie 673.11 km; 14.34%) |
| Czas w ruchu: | 207:45 |
| Średnia prędkość: | 20.28 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.95 km/h |
| Suma podjazdów: | 6126 m |
| Suma kalorii: | 2458 kcal |
| Liczba aktywności: | 97 |
| Średnio na aktywność: | 48.40 km i 2h 33m |
| Więcej statystyk | |
Na raty
-
DST
85.51km
-
Czas
03:53
-
VAVG
22.02km/h
-
VMAX
46.53km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z rana samotny szybki wypad przed pracą: koło huty i starą szosą do Olsztyna małe zakupy w piekarni i przez zamek na Lipóweczki gdzie robę sobie przerwę na śniadanko, potem przez Biakło w Sokole tranem do Zawodzia potem Korwinów,Now Wieś, Huta stara B, Brzeziny i przez sabinów i Wypalanki do domu potem praca i po pracy do Konina po Agunię poerót przez Aniołów.
Kategoria Codzienność, samotnie, Z Agunią
Praca i powrót troszkę na około.
-
DST
51.30km
-
Czas
02:30
-
VAVG
20.52km/h
-
VMAX
43.30km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda wciąż nas nie rozpieszcza, ale nie mogłem już wytrzymać rano do pracy a po pracy powrót troszkę inną drogą : Legionów, kamieniołom Prędziszów w terenie dużo błotka dojeżdżamy do Brzyszowskiej i od razu skręcamy w prawo i w Las po ślach mogę się domyślać tylko że jadę trasą niedzielnego maratonu ale po jakimś czasie gubię trasę i koniec końców docieramy do czerwonego rowerowego a nim do leśniczówki odbijam w lewo i lecę dalej ścieżką dydaktyczną docieramy do Kusiąt kawałek asfaltem iznów w prawo i czerwonym pieszym koło Towarnych wyskakuje na asfalt i lecę do Olsztyna tu trochę chasania po górkach zamek lipówki i zjazd do leśnego. Pusto nikogo znajomego więc bez zatrzymywania daję w lewo i lecę do pożaróeki i dalej przez Las przez Zawodzie, Korwinów do Nowej Wsi koło Decathlon i dziurawymi drogami za Auchanem docieramy do Huty starej tu chwilka na zmianę dętki i dalej przez Brzeziny do Częstochowy bo pogoda zaczyna się robić coraz bardziej kiepska ,ledwo wszedłem do domu zaczęło padać.
Kategoria Codzienność, samotnie
Samotnie i deszczowo.
-
DST
39.36km
-
Czas
02:01
-
VAVG
19.52km/h
-
VMAX
37.89km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano dostałem esemesa od Zbyszka że dziś nie jedzie bo ma padać. Lukłem więc za okno puki co nie pada ,Agą pojechała do pracy a ja postanowiłem że pojadę sam miałem pokręcić do Złotego Potoku i z takim nastawieniem ruszyłem koło huty, Guardian, nastawnia i żółtym pieszym do niebieskiego rowerowego dalej cały czas terenem niebieski rowerowy, czarny pieszy i znów Żółtym pieszym docieramy w okolice Olsztyna kawałek szosą w kierunku Biskupice by następnie skręcić w Solkole tu droga mocno terenowa dużo błotka i głębokich kolein wyjeżdzonych przez ciężki sprzęt leśników chwilka przerwy na planie koło leśniczówki poczym dalej w drogę wyjechałem około kilometra ale pogoda znó popsuła mi plany zaczoł lać deszcz i to dość konkretnie, postanawiam wrócić z niebieskiego rowerowego odbijamy w żółty pieszy by jak najszybciej wrócić do domu po paru minutach deszcz ustał ale lepiej nie ryzykować kolejnego zmoczenia jadę do Olsztyna skąd kieruję się w kierunku kusiąt przed kusiętami mijam ekipę z Fabryki Rowerów i przez Towarne czerwonym pieszym jadę do kusiąt a potem terenem wzdłuż torów do Czewki . Pogoda kiepska ale dobre i tyle.
Kategoria samotnie
Samotnie do Olsztyna.
-
DST
38.27km
-
Czas
02:13
-
VAVG
17.26km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Agusia poszła do pracy a ja czmuy na rumaka i w drogę pokręcić troszeczkę jakiś tak bez sił pojechałem w kierunku Olsztyna. Trasa: Koło chuty niebieski i żółtym do Olsztyna krótka posiaduwka w leśnym poczym udałem się na małą pętelke w sokole i dalej w drogę powrotną znów żółtym potem czarnym do Słowika i drogą koło żeki, dalej to już standard koło michaśki i przez stary raków do domku. A tak na marginesie pozdrowienia dla rowerzysty który złapał dziś gumę na żółtym pieszym może się domnie zgłosić po odbiór swojej zużytej dętki którą bezmyślnie wyżucił w lesie.
Kategoria samotnie
Praca i kolejny samotny popołudniowy wypad.
-
DST
76.35km
-
Czas
03:27
-
VAVG
22.13km/h
-
VMAX
38.86km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano do pracy standardowo przez Zawodzie Dąbie, a o 16 udaję się pod skansen z nadzieją że może ktoś zechce mi potowarzyszyć w dzisiejszej popołudniówce, czekam do 10 po i ruszam skoro i tak jadę sam to postanawiam pokręcić do Koziegłów na kawkę do znajomych. Trasa do Koziegłów najprostsza z możliwych : Koło Huty potem wzdłuż rzeki do Słowika potem Korwinów tu odbijam na czarny pieszy potem niebieskim rowerowym do Dębowca i koło Leśnego Konika do Poraja tu zaglądam na chwilkę nad zalew i jadę dalej do Jastrzębia, na krzyżówce w Gęzynie odbijam w prawo by dojechać do niebieskiego rowerowego prowadzi on do Koziegłów bocznymi asfaltówkami, docieram na miejsce kawusia pogaduch ale robi się późno i czas się zbierać w drogę powrotną postanowiłem pojechać troszkę inaczej i trzymać się niebieskiego rowerowego od Gęzyna do Jastrzębia leci przez las. W Jastrzębiu odbijam na Kamienicę Polską potem Wanaty, Poczesna, Zawodzie, Korwinów, Słowik, Wrzosowa i przez stary raków do domku, Czas pomyśleć o ocieplaczach na buty bo stopy mi tak zmarzły że nie czułem już palców .
Kategoria Codzienność, samotnie
Praca i samotna popołudniówka z w morde windem.
-
DST
51.63km
-
Czas
02:46
-
VAVG
18.66km/h
-
VMAX
43.30km/h
-
Sprzęt Pikuś
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano standardowo do roboty, potem do domku na obiadek i o 16 na planowany popołudniowy mały wypad za miasto .Pojechałem pod skansen poczekałem kilka minut może się ktoś dołączy, nie było chętnych więc ruszyłem sam ; koło Huty potem kirkut i dalej legionów do Ossona skąd odbiłem w kierunku Sprośnej i do Mstowa tu znów odbijam w teren i kolo stodół jadę w kierunku Brzyszowa. Cały czas towarzyszy i dziś uporczywy w mordę wind czasami mam wrażenie jak by mnie coś trzymało.Docieram do Brzyszowa przecinam tylko szosę i dalej polami w kierunku Olsztyna w między czasie kila razy mylę drogę koniec końców wyjeżdżam na asfalt w Kusiętach od razu kieruję się do Baru Leśnego na mały isotonic. Z leśnego kieruję się na drogę ppoż potem odbijam w kierunku Poczesnej po kilkuset metrach jednak mylę znów drogę i muszę się przedzierać przez straszne chaszcze gdy już się wydostałem i odnalazłem drogę ruszam dalej ale okazuje się że to nie koniec niespodzianek na dziś, złapałem kapcia w tylnym kole ledwo doczołgałem się do żawodzia tu szybki serwis i dalej w drogę do domku najkrótszą drogą przez Korwinów, Słowik potem drogą z płyt wzdłuż rzeki kawałek Bługajską koło Michalin do domku.
Kategoria Codzienność, samotnie
Służbowo do Żarek Letnisko i powrót do pracy.
-
DST
65.97km
-
Teren
50.00km
-
Czas
03:19
-
VAVG
19.89km/h
-
VMAX
34.99km/h
-
Sprzęt Author Versus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano służbowo do Żarek Letnisko, załatwić część do roweru klienta, potem szybciutko do tyrki i powrót do domku.
Kategoria Codzienność, samotnie
Urodzinowa pętelka.
-
DST
80.27km
-
Czas
03:59
-
VAVG
20.15km/h
-
Sprzęt Author Versus
-
Aktywność Jazda na rowerze
A głupio by było tak siedzieć w domu więc z rana postanowiłem wyskoczyć na małą urodzinową pętelkę ze względu na nadgarstek trasa w 100% asfaltowa :Częstochowa,Wierzchowisko,Wierzchowisko Kolonia,Lubojna,Dudki,Radostków,Kokawa,Stary Cykarzew,Cykarzew północny,Stary Broniszew,Ważne Młyny,Kuźnica Brzeźnicka,Nowy Folwark,Ostrowy,Rywaczki,Ostrowy nad Okszą,Leśna,Nowa Wieś,Kuźnica Kiedrzyniska,Czarny Las,Wola Hankowa,Antoninów i Częstochowa.
" title="Widok na koryto rzeki Kocinki w miejscowości kuźnica Brzeżnicka" width="900" height="675" />
Widok na koryto rzeki Kocinki w miejscowości kuźnica Brzeżnicka© przemo2
Kategoria samotnie
Samotny Olsztyn
-
DST
39.96km
-
Teren
9.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
19.81km/h
-
VMAX
40.11km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Author Versus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kurcze tyle dni wolnego a tu leje i leje,na szczęście dziś pogoda się poprawiła już nosiło mnie po domu gdy żonka rzekła "jak masz tak chodzić z kąta w kąt t idź już na ten rower"nie trzeba mi było potarzać szybko wskoczyłem w ciuszki i ruszyłem samotnie w kierunku Olsztyna cały czas zastanawiając się jaki wariant wybrać asfalt czy teren a że nie lubię po asfalcie decyzja mogła być tylko jedna jadę terenem. Więc koło huty,Guardiana do Rowerostrady gdzie odbijam i drogo pporz docieram do żółtego pieszego i nim cisnę w kierunku Olsztyna koło Biakła i Lipówek do Baru Leśnego szybki isotonic w towarzystwie szosowców,po czym powrót Przez Góry towarne gdzie zaliczam podjazd pod szczyt nad Niedźwiedzią zjazd koło niedźwiedziej i do Kusiąt skąd odbijam na zielona Górę do starej szosy i Guardiana gdzie znów odbija w teren i tak docieram do rzeki dalej wałem nad Wartą i koło zbiorników retencyjnych huty do domciu.
Kategoria samotnie
Niedzielna pętelka
-
DST
58.64km
-
Teren
15.00km
-
Czas
03:08
-
VAVG
18.71km/h
-
VMAX
53.48km/h
-
Sprzęt Author Versus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Większość dzisiejszej wycieczki pokonałem w samotności choć nie no końca bo towarzyszył mi zimny wmordewind trasa przebiegała głównie asfaltami lecz udało się zaliczyć choć odrobinkę terenu opis trasy w skrócie:Częstochowa,Mirów,Jaskrów,Mstów,Rajsko,Kobyłkowice,Skrzydlów,Zawady,Małusy Wielkie,Turów,Przymiłowice,Olsztyn tu standardowy punkt wycieczek czyli isotonic w Leśnym Gdzie spotkam zaprzyjaźnionych bikerów Poisonka Stin14 Bartek34 Michaill po jakimś czasie dociera do nas jeszcze Voit powrót do czewki w towarzystwie Poisonka Stin14 i Voita najpierw główna potem koło oczyszczalni i Guardiana.A po obiadku na tor kardingowy posimigac z Markonem Gawłem i dzieciakami super impreza. dzięki wszystkim za dzisiejsze towarzystwo .
" title="Tereny rekreacyjne nad Wartą w Mstowie" width="600" height="450" />
Tereny rekreacyjne nad Wartą w Mstowie© przemo2
Kategoria w towarzystwie, samotnie









