PRZEMO2 prowadzi tutaj blog rowerowy

BikeblogPrzemo2

Wpisy archiwalne w kategorii

samotnie

Dystans całkowity:4695.02 km (w terenie 673.11 km; 14.34%)
Czas w ruchu:207:45
Średnia prędkość:20.28 km/h
Maksymalna prędkość:65.95 km/h
Suma podjazdów:6126 m
Suma kalorii:2458 kcal
Liczba aktywności:97
Średnio na aktywność:48.40 km i 2h 33m
Więcej statystyk

Miastowo

  • DST 29.80km
  • Czas 01:36
  • VAVG 18.63km/h
  • Sprzęt zimowy wymiatacz
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 maja 2011 | dodano: 04.05.2011

Dziś rano niezbyt miła droga do pracy temperatura na termometrze -2 więc trza było przywdziać zimowe wdzianko następnie droga do Dentysty po drodze usłyszałem dziwny głos brzmiał znajomo eee panie odwróciłem się i zobaczyłem Arka(poisonka) jak zmierza do domku swoim blachosmrodem z gustowną naklrjką na tylnej klapie i tak dzień zleciał na jeżdżeniu po mieście od jednego dentysty do dentysty na koniec jeszcze tylko wizyta w sklepie rowerowym u Marcina i powrót do domku z bolącym zębem .


Kategoria samotnie

Spontan

  • DST 53.00km
  • Teren 40.00km
  • Czas 02:08
  • VAVG 24.84km/h
  • Sprzęt zimowy wymiatacz
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 kwietnia 2011 | dodano: 18.04.2011

Dzisiejszy dzień zaczął się normalnie pobudka o piątej i droga do pracy i nigdy bym nie przypuszczał że gdzieś wyskoczę nagle szew przychodzi z propozycją abym przeszedł na nocną zmianę.Szkoda by było zmarnować taką okazję więc prosto z pracy jadę pośmigać,a to opis trasy Osona;czerwonym do Kusiąt następnie Towarne;Olsztyn;kamieniołom kielniki ;Sokole następnie pomaraniczowym i niebieskim oraz czarnym pieszym do Słowika dalej standarcik michaśka i do domku.<img alt="" src=""/>" title="Chwila wytchnienia Góry Towarne" width="600" height="450" />

Chwila wytchnienia Góry Towarne © przemo2
" title="Kamieniołom Kielniki" width="600" height="450" />
Kamieniołom Kielniki © przemo2


Kategoria samotnie

Grosz do grosza

Piątek, 18 marca 2011 | dodano: 18.03.2011

Tylko tyle udało się wykręcić w tym tygodniu pogoda się popsuła a miałem takie świetne plany na weekend na dodatek dziś w drodze z pracy do domu miałem spotkanie pierwszego stopnia z mini tsunami które wyskoczyło spod kół dwóch tirów mijających mnie na ul Żużlowej.Oby kierowcy tych potworów złapali gumę we wszystkich kołach na raz.


Kategoria samotnie

droga do pracy z całego tygodnia

Sobota, 12 marca 2011 | dodano: 12.03.2011

takie sobie z nogi na nogę byle by się kręciło


Kategoria samotnie

Pierwsza setka w tym sezonie pękneła

  • DST 105.00km
  • Teren 50.00km
  • Czas 05:14
  • VAVG 20.06km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura -3.0°C
  • Sprzęt zimowy wymiatacz
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 lutego 2011 | dodano: 13.02.2011

No to plan wykonany pierwsza setka w tym sezonie zaliczona mimo mroznej ale i słonecznej pogody trasa wiodła przez Rezerwat Zielona Góra następnie Góry Towarne; Olsztyn;Sokole Góry; Zrębice;krosawę;Suliszowice;Czatachowę;Żarki;tam postanowiłem zajrzeć na króciutką chwilkę do Leśniowa z tam tond popędziłem do Myszkowa na cieplutki rosołek po obiadku droga powrotna przez Osiek;Mysłów;Koziegłówki;Koziegłowy;Rosochacz;Gęzyn;Poraj;Choroń i Dębowiec" title="Rezerwat Zielona Góra" width="600" height="450" />

Rezerwat Zielona Góra © przemo2
" title="Jaskinia pod Zielońą górą, szukałem Anwi i Krzary ale oni penetrywali inne groty" width="600" height="450" />
Jaskinia pod Zielońą górą, szukałem Anwi i Krzary ale oni penetrywali inne groty © przemo2
" title="Góry towarne widok na jeszcze senny Olsztyn" width="600" height="450" />
Góry towarne widok na jeszcze senny Olsztyn © przemo2


Kategoria samotnie

zbiorczo z calego tygodnia

  • DST 75.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 stycznia 2011 | dodano: 29.01.2011

kilometry uzbierane przez cały tydzień + 59 masa krytyczna ,niestety tylko tyle udało się przejechać


Kategoria samotnie, w towarzystwie

Taka niedziela

  • DST 52.21km
  • Teren 46.00km
  • Czas 02:51
  • VAVG 18.32km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 listopada 2010 | dodano: 14.11.2010

Takiej pogody jak dziś nie mogłem sobie nawet wymarzyć słonko dawało czadu od samego ranka więc szkoda było by tego nie wykorzystać więc przed rosołkiem wyskoczyłem pokręcić troszkę z synkiem więc pokręciliśmy się po okolicy robiąc nieco ponad 9 km potem przerwa na rosołek i po obiadku wypad na maxxa kierunek Olsztyn tylko trasa troszkę inna bo tuż za chutą zamiast jechać dalej asfaltem w kierunku Kusiąt skręcam w leśną drogę biegnącą wzdłuż lini kolejowej docieram do czerwonego rowerowego z tamtąd przez Zieloną Górę do kusiąt a następnie zielonym do Olsztyna krótka zasiadóweczka u kota i powrót do domu cały czas terenem mało mi znane ścieżki a następnie pomaraniczowym do Zawodzia potem już standard Korwinów ;Słowik i duktem nad Kucelinką reszta to już standardowy dojazd do domku.Zapomniałem dodać że dziś okolice Olsztyna przeżywały totalne oblężenie


Kategoria samotnie